• dr Grzegorz Tchorek, doradca BISE NBP

Międzynarodowy system walutowy czekają zmiany

17.12.2009
Zmniejszenie roli dolara i płynne przejęcie przez euro roli drugiej, a w niektórych segmentach kluczowej, waluty międzynarodowej może doprowadzić do nadmiernej jego aprecjacji. Negatywne konsekwencje aprecjacji odczują gospodarki samej strefy euro, krajów o walutach powiązanych z euro, jak też krajów do niej kandydujących – to wnioski z raportu „Kryzys a przemiany w międzynarodowym systemie walutowym”.

Jednym z problemów podjętych w Biurze ds. Integracji ze Strefą Euro (BISE) jest próba oceny potencjalnych przemian w światowym systemie walutowym i gospodarczym w efekcie kryzysu. Głównym celem opracowania jest zwrócenie uwagi na fakt, że prawdopodobny przebieg zdarzeń w światowym systemie gospodarczym, jaki ukształtuje się w wyniku kryzysu, może zwiększać ryzyko syndromu obciążenia euro rolą waluty międzynarodowej. Innymi słowy na skutek splotu pewnych czynników (omówionych w treści artykułu) euro może przejściowo doświadczać nadmiernej aprecjacji. Oznacza to, że obok wielu korzyści wynikających z posiadania waluty międzynarodowej istnieją również potencjalne ryzyka z tym związane. Bez wątpienia dobrze jest posiadać cieszący się powszechnym zaufaniem pieniądz, jednak sam proces zdobywania statusu waluty międzynarodowej może prowadzić do pewnych kosztów.

Ryzyko nadmiernej aprecjacji euro wynika z wysoce prawdopodobnego zmniejszania roli dolara amerykańskiego i relatywnie płynnego przejęcia przez euro roli drugiej (a w niektórych segmentach kluczowej) waluty międzynarodowej. Paradoksalnie, dzięki swoim sukcesom, euro może być narażone na nadmierną aprecjację z istotnymi implikacjami dla funkcjonowania samej strefy euro, krajów o walutach powiązanych z euro, jak też krajów do niej kandydujących.

Scenariusze przemian w systemie walutowym i gospodarczym

Globalne nierównowagi, które narosły głównie na linii USA – kraje eksporterzy, miały istotny wpływ na zapoczątkowanie oraz przebieg obecnego kryzysu finansowego i gospodarczego. Rozpoczął się on od zawirowań na rynkach finansowych w drugiej połowie 2007 r., a jego kulminacja, w postaci nadzwyczaj silnych i głębokich wstrząsów, nastąpiła pomiędzy wrześniem 2008 r. a lutym 2009 r. Z dużym prawdopodobieństwem przywracanie równowagi w światowym systemie gospodarczym przyczyni się do istotnych przemian w międzynarodowym systemie walutowym. Będą one potencjalnie związane z następującymi procesami.

Po pierwsze, ze spadkiem znaczenia oraz wartości dolara jako konsekwencji przywracania równowagi zewnętrznej oraz dalszego stopniowego obniżania roli USA w międzynarodowym systemie gospodarczym.

Po drugie, ze wzrostem wartości euro jako waluty młodej, opartej na fundamentach gospodarczych największych krajów członkowskich, wiarygodności EBC i instytucji europejskich oraz relatywnie „niedoważonego” udziału euro w portfelach inwestorów globalnych.

Po trzecie, powyższym procesom będzie prawdopodobnie towarzyszyła konsolidacja wokół walut regionalnych (juan, rubel, waluta krajów arabskich). Siła tych walut będzie jednak oparta o znaczenie ekonomiczne i polityczne centrów, które je emitują. Oznacza to, że w perspektywie kilku lat nie należy oczekiwać wykształcenia istotnej dla gospodarki światowej waluty mogącej konkurować z dolarem i euro.

Trudno precyzyjnie ocenić, z jaką intensywnością i w jakim okresie będą zachodzić zarysowane procesy. Należy je raczej przyjmować jako hipotezy badawcze, choć w obecnych warunkach uzasadnione ekonomicznie. Ponadto procesy te będą najpewniej współwystępować i nasilenie jednego z nich może być uzależnione od intensywności pozostałych. Celowo nie definiujemy zakresu czasowego, w jakim sformułowane przez nas scenariusze mogą się zmaterializować. Sygnalizujemy jednak, iż jest to jedno z potencjalnych ryzyk, z jakimi być może będzie się musiała zmierzyć strefa euro.

Warto również pamiętać, że w wielu obszarach przemiany w międzynarodowym systemie finansowym i walutowym będą kształtowane przez globalne procesy związane z dostosowywaniem struktur gospodarek do nowych, pokryzysowych warunków. Wiąże się to z wyzwaniami, które wynikają ze scenariuszy przywrócenia globalnych równowag, wyjścia z ogromnego zadłużenia publicznego, nadzwyczajnych działań w polityce pieniężnej oraz restrukturyzacji gospodarek, usprawnień w zakresie polityki regulacyjnej i nadzorczej etc. Wśród licznych procesów dostosowawczych warto zwrócić uwagę na te, które mogą determinować przemiany w światowym systemie gospodarczym, Europie i Polsce w nadchodzących latach.

Krótkookresowe wyhamowanie globalizacji

W okresie dobrej koniunktury silne powiązania finansowe, inwestycyjne i handlowe były źródłem korzyści ekonomicznych. Obecnie są jednak źródłem transmisji szoku finansowego i gospodarczego w skali globalnej. Oznacza to, że globalizacja jako główny motor napędowy gospodarek może zostać wygaszona w krótkim okresie, choć w długim pozostanie podstawowym procesem kształtującym przemiany gospodarcze, społeczne i polityczne.

W efekcie załamania zaufania, zmniejszenia dostępności finansowana oraz działań podejmowanych przez poszczególne rządy dla ratowania popytu wewnętrznego wyraźnie widać zmniejszenie wymiany handlowej i inwestycyjnej w skali świata. Wyhamowały również procesy liberalizacji i deregulacji rynków. Problemy gospodarcze zaowocowały wieloma miękkimi środkami ochrony rynków wewnętrznych (jak chociażby dumping kursowy). Przy przedłużającym się kryzysie rośnie ryzyko eskalacji działań protekcjonistycznych pomiędzy krajami. W warunkach globalnych wzrośnie również prawdopodobnie rola porozumień regionalnych i układów bilateralnych prowadzących do zacieśniania współpracy regionalnej.

Restrukturyzacja i regulacja gospodarki

Ze względu na problemy wewnętrzne gospodarek oraz zwiększony udział państwa w gospodarce uwaga decydentów zostanie skoncentrowana na procesach restrukturyzacji. Wysoki poziom zadłużenia publicznego oraz rosnące koszty obsługi długu wpłyną na ograniczenie udziału państwa w zakresie dostarczania części usług sektora publicznego. Zaangażowanie państwa będzie przede wszystkim przejawiało się w działaniach porządkujących sytuację w kluczowych dla gospodarki sektorach, w tym w sektorze bankowym. Warto wspomnieć, że w rezultacie działań ratunkowych dla sektora bankowego niemiecki rząd jest w posiadaniu bezpośrednio bądź pośrednio ok. 80 proc. aktywów sektora bankowego. Niebezpieczeństwem będzie uzależnienie decyzji strategicznych i inwestycyjnych od potrzeb nowego, państwowego właściciela. Cottarelli i Vinalis wskazują, że w skrajnie niebezpiecznym scenariuszu utraty kontroli nad długiem publicznym może wzrosnąć ryzyko utraty niezależności również banków centralnych. Po okresie deregulacji i liberalizacji, często zbyt szybkiej i intensywnej w niektórych sektorach gospodarki, istnieje ryzyko przeregulowania.

Postępująca integracja regionalna

W efekcie ochrony rynków wewnętrznych wzrośnie rola regionalnych porozumień integracyjnych. Ma ona szczególne uzasadnienie w krajach o podobnym potencjalne ekonomicznym, w których koordynacja polityk gospodarczych będzie łatwiejsza. Powinno to sprzyjać ograniczeniu ryzyka ogólnoekonomicznego, co będzie pozytywnie wpływać na jakość i intensywność relacji gospodarczych wspomagając procesy integracyjne.

Mimo, że w Europie procesy integracyjne mają wieloletnią tradycję, w krótkiej perspektywie pojawiają się znaczne wyzwania. Dostosowania w krajach UE podjęte w reakcji na kryzys miały charakter narodowy, a wiele z nich godziło w ideę funkcjonowania jednolitego rynku. Szczególnie widoczny był brak koordynacji na polu polityki fiskalnej, co wynikało głównie z jej decentralizacji i braku woli do rezygnacji z całkowitej niezależności sterowania najskuteczniejszym narzędziem oddziaływającym na gospodarkę, jakie pozostaje w rękach rządów państw członkowskich strefy euro. Brak skutecznej koordynacji przyczynił się również do powolnego rozwiązania problemu złych długów w sektorze bankowym. Niemożność koordynacji reakcji polityki fiskalnej pomiędzy krajami strefy euro wynikała również ze zróżnicowanej sytuacji gospodarek w momencie nastania kryzysu. Niektóre kraje miały możliwość znacznego zwiększenia wydatków państwowych, podczas gdy dla innych krajów podobne poluzowanie polityki fiskalnej mogło rodzić ryzyko wystąpienia efektów niekeynesowskich.

Potrzeba ściślejszej koordynacji polityki makroekonomicznej i regulacyjnej krajów UE wynika z faktu, iż na przestrzeni wielu lat procesów integracyjnych nagromadził się duży i różnorodny zestaw wyłączeń, które kraje negocjowały w obszarze poszczególnych polityk (opt out clause). Wykształcenie się regionalnych centrów gospodarczych może oznaczać zmianę układu sił we współczesnej gospodarce światowej, który wykrystalizuje się w najbliższych latach wokół tzw. biegunów wzrostu. W obliczu przerzucenia kosztu dostosowania na Europę, w wyniku wysoce prawdopodobnej aprecjacji euro, proces wzmocnienia pozycji krajów Azji i restrukturyzacji gospodarki amerykańskiej odbędzie się kosztem krajów strefy euro.

Skala i ranga powyższych wyzwań pozwala twierdzić, że uporanie się z nimi może trwać co najmniej kilka lat. Ponadto, z jednej strony zakres koniecznych dostosowań w gospodarce realnej będzie wpływać na to, co wydarzy się w światowym systemie monetarnym, z drugiej strony, wydarzenia w systemie walutowym wpłyną na kształt procesów w systemie gospodarczym. Oznacza to, że zaproponowane powyżej (i poddane weryfikacji w dalszej części tekstu), scenariusze można uznać za najbardziej prawdopodobne w obecnych warunkach gospodarczych. Ze względu na wyjątkowość kryzysu oraz złożoność procesów ekonomicznych trzeba być jednak gotowym na ich ewentualną weryfikację i modyfikację.

Przeczytaj więcej w opracowaniu:

Kryzys a przemiany w międzynarodowym systemie walutowym


Tagi


  • Wiesław Pilch pisze:

    Nieprawdopodobnie europocentryczne nastawienie. „Konsolidacja wokół walut regionalnych…”??? Panowie, gdzie Wy żyjecie? Na jakim świecie? Chiny- potęgą regionalną? Za 5, 6 lat juan będzie walutą o obecnym statusie dolara. Za10 lat nasze dzieci lub wnuki zaczną się uczyć chińskiego, bo żeby być kimś trzeba będzie znać ten język. A Wasz zespół będzie bił pokłony juanowi, tak jak teraz euro, bo inaczej nie potraficie.

Dodaj komentarz


sześć − 4 =

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane